Osiem godzin z myszą w dłoni, do tego wieczorem telefon i tablet. Dla dużej części osób pracujących przy komputerze taki rytm dnia jest normą, a ręce przez długi czas nie zgłaszają sprzeciwu. Problem zaczyna się zwykle niewinnie: lekkie mrowienie palców po pracy, sztywność rano, pierwsze trudności z utrzymaniem kubka. Przyjrzyjmy się, skąd biorą się takie dolegliwości, jakie obowiązki ma w tym zakresie pracodawca i kiedy domowe sposoby przestają wystarczać.

Dlaczego klawiatura i mysz przeciążają ręce

Dolegliwości nadgarstka u pracowników biurowych rzadko wynikają z jednego urazu. To efekt kumulacji mikroprzeciążeń – tysięcy drobnych, powtarzalnych ruchów wykonywanych przy nadgarstku odgiętym ku górze i bez podparcia przedramienia. Mięśnie przedramienia pracują wtedy w ciągłym napięciu, ścięgna ocierają się o ciasne przestrzenie, a tkanki mają zbyt mało czasu na regenerację.

Najbardziej narażeni są ci, którzy wykonują precyzyjną pracę myszą lub piórkiem: graficy, montażyści, projektanci CAD, programiści. Fizjoterapeuci z praktyki gabinetowej opisują, że przeciążeniowy ból nadgarstka u grafików i e-sportowców potrafi rozwijać się miesiącami, zanim ktokolwiek skojarzy go z pracą. Mechanizm jest jednak ten sam u każdego, kto spędza większość dnia przy biurku.

Jak rozpoznać, że problem dotyczy nerwu

Nie każdy ból w tej okolicy oznacza to samo. Ból po stronie kciuka przy ruchach chwytnych może wskazywać na zapalenie pochewek ścięgnistych, a dolegliwości promieniujące od łokcia – na przeciążenie przyczepów mięśni przedramienia. Szczególną uwagę warto zwrócić na drętwienie kciuka, palca wskazującego, środkowego i połowy serdecznego, zwłaszcza gdy nasila się w nocy i wybudza ze snu. Taki obraz sugeruje ucisk nerwu pośrodkowego w kanale nadgarstka.

Rozpoznanie opiera się na badaniu klinicznym, w tym na teście Phalena i objawie Tinela, a potwierdza je badanie przewodnictwa nerwowego (EMG) oraz USG. Warto pamiętać, że osłabienie chwytu i zanik mięśni u podstawy kciuka to już sygnał zaawansowanego ucisku, który wymaga szybkiej konsultacji lekarskiej.

Stanowisko pracy – co mówią przepisy

Polskie przepisy BHP dotyczące stanowisk z monitorami ekranowymi nie są martwą literą. Pracownik ma prawo do co najmniej 5-minutowej przerwy po każdej godzinie pracy przy komputerze, wliczanej do czasu pracy. Pracodawca odpowiada też za ergonomiczne urządzenie stanowiska. W praktyce warto zadbać o kilka elementów:

  • blat na takiej wysokości, by łokcie były zgięte mniej więcej pod kątem prostym, a barki pozostawały rozluźnione;
  • podparcie dla przedramion na biurku lub podłokietnikach, dzięki któremu nadgarstek nie „wisi” nad klawiaturą;
  • mysz dopasowana do wielkości dłoni – dla wielu osób ulgę przynosi model pionowy lub trackball;
  • klawiatura bez wysoko podniesionych nóżek, ustawiona blisko krawędzi biurka;
  • zmiana ręki obsługującej mysz albo częstsze korzystanie ze skrótów klawiaturowych.

Przy okazji jedna uwaga prawna. Zespół cieśni w obrębie nadgarstka figuruje w wykazie chorób zawodowych, jednak jego uznanie wymaga udokumentowania, że wywołał go sposób wykonywania pracy. Przy typowej pracy biurowej bywa to trudne, dlatego profilaktyka pozostaje najpewniejszą ochroną.

Leczenie – od szyny po rehabilitację

W łagodnych przypadkach leczenie zaczyna się od zmniejszenia obciążenia i korekty nawyków. Dobrze udokumentowane jest stosowanie szyny nocnej, utrzymującej nadgarstek w pozycji neutralnej podczas snu. Całodzienne usztywnianie ręki w pracy zwykle nie jest dobrym pomysłem, bo osłabia mięśnie stabilizujące dłoń. Lekarz może rozważyć też miejscowe podanie sterydu, a w zaawansowanych stadiach – zabieg odbarczenia nerwu.

Dużą rolę odgrywa fizjoterapia: mobilizacja nerwu, terapia tkanek miękkich przedramienia, ćwiczenia wzmacniające i nauka prawidłowych wzorców ruchu. Rzetelne omówienie tego, jak przebiega leczenie, a także jakie przyczyny i objawy daje zespół cieśni nadgarstka, pomaga lepiej przygotować się do pierwszej wizyty u specjalisty i zadać właściwe pytania.

W gabinetach Rehabilitacji ARPwave w Warszawie i Konstancinie-Jeziornej stosowana jest metoda ARP, łącząca stymulację nerwowo-mięśniową z aktywnym ruchem. Warto podchodzić do niej z rozsądną ostrożnością: niezależnych badań naukowych nad tą techniką w leczeniu dolegliwości nadgarstka jest na razie niewiele, a o doborze terapii powinna decydować diagnostyka, nie marketing.

Mikroprzerwy, które naprawdę coś zmieniają

Ustawowa przerwa to minimum, ale ręce korzystają najbardziej na częstych, krótkich pauzach. Wystarczy co kilkadziesiąt minut oderwać dłoń od myszy, kilka razy spokojnie zacisnąć i rozprostować palce, a następnie delikatnie rozciągnąć zginacze i prostowniki nadgarstka, przytrzymując każdą pozycję przez kilkanaście sekund. Ćwiczenia ślizgowe ścięgien i nerwu pośrodkowego, pokazane przez fizjoterapeutę, można wykonywać nawet przy biurku. Ważny jest też ogólny ruch – spacer w czasie przerwy obiadowej poprawia krążenie w całej kończynie górnej i rozluźnia barki, które przy pracy biurowej często pozostają uniesione.

Kiedy nie zwlekać z wizytą

Konsultacji wymaga drętwienie utrzymujące się dłużej niż kilka tygodni, nocne wybudzanie z powodu mrowienia, wypadanie przedmiotów z ręki oraz ból, który nie ustępuje mimo przerw i zmian na stanowisku. Im wcześniej przyczyna zostanie ustalona, tym większa szansa na leczenie zachowawcze bez konieczności operacji i szybki powrót do pełnej sprawności – zarówno w pracy, jak i poza nią.

Mezoterapia igłowa twarzy wykonywana przez specjalistę w gabinecie Previous post Mezoterapia w Legnicy – sposób na głęboką regenerację i młody wygląd skóry