Dni stają się coraz krótsze, poranki witają nas rześkim powietrzem, a promienie słońca padające na monitor powoli ustępują miejsca szarej, jesiennej aurze. Dla osób pracujących w modelu zdalnym lub hybrydowym to jasny sygnał – czas przystosować domową przestrzeń do nowej pory roku. Choć praca z własnego salonu ma mnóstwo zalet, niesie ze sobą również pewne pułapki. Bardzo łatwo zatrzeć w niej granicę między życiem zawodowym a prywatnym, co prowadzi do rozpraszania uwagi, a nawet wypalenia. Jak przygotować swoje stanowisko pracy na nadchodzące miesiące, aby zachować wysoką efektywność, zadbać o fizyczne zdrowie i po prostu czuć się dobrze we własnych czterech kątach?
Światło i powietrze to podstawa efektywności
Jesienią i zimą naszym największym biurowym wrogiem jest senność i brak chęci do pracy czy wychodzenia z domu. Aby mózg mógł pracować na pełnych obrotach, potrzebuje dwóch rzeczy: tlenu i odpowiedniego światła. Kiedy pracujemy w zamkniętym, ogrzewanym pokoju, poziom dwutlenku węgla szybko rośnie, co powoduje ziewanie i problemy z koncentracją oraz skupieniem, co niekorzystnie wpływa na produktywność. Złotą zasadą domowego biura jest krótkie, ale bardzo intensywne wietrzenie pomieszczenia (przy otwartym na oścież oknie) co najmniej dwa razy dziennie.
Druga kwestia to oświetlenie. Barwa światła bezpośrednio wpływa na nasz układ nerwowy. Główne oświetlenie w strefie pracy powinno mieć chłodniejszą, przypominającą światło dzienne barwę (około 4000-5000 kelwinów), która naturalnie pobudza do działania. Ciepłe i żółte żarówki zostawmy na wieczór, gdy skończymy już wszystkie obowiązki.
Zasada „homewear” – dlaczego praca w piżamie to zły pomysł?
Jednym z najczęstszych grzechów początkujących freelancerów jest rozpoczynanie pracy w stroju nocnym i nierozdzielanie czasu pracy od czasu prywatnego. Psychologia udowodniła, że nasz ubiór, otoczenie i rutyny bezpośrednio determinują nasze nastawienie do powierzonych zadań. Oczywiście, nikt nie wymaga na home office noszenia wyprasowanej koszuli czy ciasnej spódnicy. Warto jednak wypracować poranny rytuał i przebrać się w schludną, komfortową odzież, nazywaną powszechnie „homewear” (odzież domowa). Wygodne, bawełniane spodnie, miękki sweter czy dobrej jakości dres dają jasny sygnał dla mózgu: „zaczynamy pracę”.
Praca w stresie – jak wspierać organizm w dzień i w nocy?
Bóle nadgarstka u pracowników biurowych - jak chronić ręce przy komputerze?Krążenie a zimne stopy – problem, którego nie wolno ignorować
Kiedy siedzimy przy biurku przez osiem godzin niemal w bezruchu, nasz układ krążenia zwalnia. Krew krąży wolniej, a w efekcie w pierwszej kolejności wychładzają się nasze dłonie i stopy. Zbliżająca się jesień i zimne podłogi z pewnością nie pomagają w rozwiązaniu tego problemu, a marznące stopy potrafią całkowicie zrujnować komfort pracy i rozpraszać naszą uwagę.
Skarpetki często okazują się niewystarczające, a popularne, tanie kapcie z marketu wykonane z syntetycznego poliestru powodują z kolei pocenie się stóp, co w połączeniu z chłodnym powietrzem daje okropny efekt. Dlatego w domowym biurze warto postawić na naturę. Prawdziwa skóra oraz naturalna, owcza wełna to materiały, które zapewniają fantastyczną izolację termiczną, genialnie grzeją, a jednocześnie pozwalają stopie swobodnie oddychać, bez najmniejszego ryzyka przegrzania. Wyjątkowo ciepłe, ocieplane owczą wełną kapcie i bambosze – idealne do wielogodzinnej pracy z domu – zamówisz prosto od polskiego producenta, firmy Wójciak, pod adresem www.pantofle24.pl. Mądre wyposażenie domowego biura i dbałość o własne ciepło to najlepsza recepta na produktywną i zdrową jesień przy biurku.
